Blog > Komentarze do wpisu

Andrzej Andrusiewicz - Kierenski. Czerwony liberał

 

W naszym kraju mało kto kojarzy kim był Aleksandr Kierenski. Nie budzi raczej wielkich emocji. Jednak historycy specjalizujący się w historii XX-wiecznej Rosji toczą o niego gorące spory. Architekt czy grabarz rewolucji? Bojownik o wolność czy nieudolny fanatyk, który utorował drogę do władzy bolszewikom? A może Żyd i mason, który służył interesom jakiegoś światowego spisku?

Do tej pory w Polsce nie mieliśmy za dużo materiałów o Kierenskim. Polscy i tłumaczeni na polski historycy skupiali się raczej na przewrocie październikowym i dojściu do władzy bolszewików. Kierenski, jak i cały Rząd Tymczasowy, rządzący Rosją od rewolucji lutowej po bolszewicki przewrót, przesuwali się gdzieś w tle. Najpełniejszy obraz dał chyba Richard Pipes w "Rewolucji Rosyjskiej", ale i u niego głównymi aktorami są Lenin i spółka, a nie Kierenski.

Pierwszą na polskim rynku biografię Kieirenskiego zaprezentowało nam właśnie wydawnictwo Bellona. Jej autorem jest Andrzej Andrusiewicz, specjalista od dziejów Rosji.

Andrzej Andrusiewicz - Kierenski. Czerwony liberałW swojej książce Andrusiewicz stara nam się dać pełny obraz życia Kierenskiego. Zaczyna od jego skromnych początków w roli adwokata, przez pierwsze działania polityczne, wstąpienie do masonerii, stopniową radykalizację i wybór na deputowanego do Dumy. Kreśli obraz tego polityka jako antycarskiego radykała wierzącego niezachwianie w demokrację, fantastycznego, choć nieco histerycznego i narcystycznego mówcy oraz filosemity, mocno zaangażowanego w zwalczanie antysemityzmu w carskiej Rosji.

Zaskakująco dużo miejsca Andrusiewicz poświęca działalności Kierenskiego w masonerii. Momentami można odnieść wrażenie, że próbuje subtelnie udowodnić tezę o "żydomasonerii", która obaliła carat w imię jakiegoś mglistego spisku. Zauważa jednak, że rosyjska masoneria była mocno podzielona wewnętrznie i nie potrafiła wykreować jednolitego frontu politycznego. Podkreśla przy tym liczny udział masonów w Rządzie Tymczasowym, a o rewolucji lutowej pisze wręcz "rewolucja masońska".

Bardzo wartościowe są rozdziały dotyczące działalności Kierenskiego w porewolucyjnych władzach. Andrusiewicz pokazuje, jak Kierenski próbował siedzieć okrakiem na dwóch koniach jednocześnie, działając w bardziej zachowawczym Rządzie Tymczasowym i radykalnej Radzie Delegatów Robotniczych i Żołnierskich. Analizuje błędy popełniane przez nowe władze, w tym słynny Rozkaz numer 1, który kompletnie rozbił dyscyplinę w oddziałach frontowych.

Na koniec otrzymujemy obraz człowieka przegranego. Kierenski po przewrocie bolszewickim zdołał zbiec na zachód, gdzie usiłował udowodnić (z marnym skutkiem), że niepowodzenia rewolucji lutowej nie były jego winą. Skłócona i podzielona emigracja popaździernikowa zgodnie go odrzuciła.

Książka Andrusiewicza to pełna i wyczerpująca biografia jednego z najważniejszych polityków rosyjskich początku XX wieku. Przez pewien czas wydawało się że to on, a nie Lenin obejmie przywództwo w porewolucyjnej Rosji. Historia rzadko jest przychylna dla przegranych. Także w historii Kierienskiego znajdziemy sporo ciemnych plam, na czele z jego licznymi małżeńskimi zdradami i życiem rodzinnym dalekim od ideału.

Warto sięgnąć po tę pozycję, bo nieznajomość Kierenskiego to nieznajomość jednej z kluczowych postaci w najnowszej historii naszego wschodniego sąsiada. Należy jednak mieć wcześniej choćby pobieżne obycie z historią rewolucji rosyjskiej. Autor zakłada bowiem, że pisze dla zorientowanego czytelnika i nie tłumaczy zawiłości rosyjskiej sceny partyjnej czy szczegółów wydarzeń frontowych.

Recenzja napisana dla LubimyCzytac.pl

 

ZOBACZ TEŻ:

Historia komunizmu według Richarda Pipesa

Stefan Türschmid - Mrok i mgła

 

 
poniedziałek, 22 maja 2017, zpierwszejpolki

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu: