Blog > Komentarze do wpisu

Naval - Ostatnich gryzą psy

 

Operatorzy polskiej Grupy Reagowania Operacyjno-Manewrowego to nie tylko elita polskiej armii. GROM cieszy się zasłużoną sławą jednego z najlepszych oddziałów specjalnych w wojskach NATO i brał udział w wielu operacjach, o których wiemy (w tym w Iraku i Afganistanie), a także wielu o których nic nie wiemy i nie dowiemy się jeszcze długo.

Jak do większości jednostek tego typu (Navy Seal, SAS), do GROM-u niełatwo się dostać. Proces selekcji jest obecnie trójetapowy i obejmuje wszechstronny sprawdzian możliwości psychicznych i fizycznych.

Naval - Ostatnich gryzą psyTrudno powiedzieć, by był to proces tajny i nieprzenikniony. GROM na swojej stornie internetowej informuje ogólnie o warunkach selekcji do jednostki. Jednak selekcja to tylko początek, a jej pomyślne przejście nie gwarantuje stanowiska operatora GROM.

Tajniki selekcji i szkolenia operatorów przybliża nam były GROM-owiec Naval. Znamy go już z książki „Przetrwać Belize”. Tam pisał o swojej służbie w jednostce, w nowej książce cofa się do początków i to dość zamierzchłych. Można powiedzieć, że „Ostatnich gryzą psy” to jego autobiografia. Od dzieciństwa aż do 11 września 2001 r., gdy już jako operator GROM zrozumiał, że jednostkę czekają nowe wyzwania.

Nie spodziewajcie się tu 250-stronicowego poradnika dotyczącego przygotowań do selekcji i przejścia tego ekstremalnego sprawdzianu. Sama selekcja to ok. 30 stron, a kolejne 80 zajmuje opis szkolenia do różnych działań, które prowadzi GROM. Zresztą Naval przechodził swój sprawdzian pod koniec lat 90. W wojskach specjalnych ciągle coś trzeba zmieniać i ulepszać, by nie zostać z tyłu, a i sam GROM nie jest już na wpół tajnym oddziałem podległym MSW, tylko elementem Wojsk Specjalnych RP.

Co więc znajdziemy w książce? Opowieść o niespokojnym chłopaku z Raciborza, który wobec braku perspektyw w latach 80. wyszkolił się na ślusarza spawacza, a potem zgłosił się na ochotnika do wojska na początku III RP.

Naval nie kryje, że nie należał do wzorowych uczniów, a jego odskocznię od rzeczywistości stanowił sport i wysiłek fizyczny. Nietrudno zauważyć jak jego miłość do piłki nożnej i biegania ułatwiły mu wejście do elitarnego grona operatorów GROM.

Pierwsza część książki to opis początków wojskowej kariery autora. Historie z Lublińca pełne są typowo wojskowej „logiki”, przygłupich, niewyżytych podoficerów, fali i przypominają anegdoty ze zbioru dowcipów o armii (w wojsku ma być „ch…owo, ale jednakowo”). A pamiętać należy, że Naval służył w elitarnym, jak na polskie warunki, oddziale komandosów. To ciekawe spojrzenie na polskie wojsko, które w latach 90. przechodziło niełatwą transformację z pupilka władzy i sojusznika ZSRR w część składową NATO.

Jednym z ciekawszych fragmentów jest opis wyjazdu na misję, w ramach której „czerwone berety” z Lublińca stanowiły część kontyngentu ONZ w Libanie. To nader trzeźwe spojrzenie prostego chłopaka z polskiej prowincji na odległy kraj, jego problemy i żyjących w nim ludzi.

Dla większości czytelników najciekawsza będzie część dotycząca bezpośrednio GROM-u. Naval wspomina jak trudno było się tam dostać, nie tylko ze względu na rygory selekcji. Problemem okazał się również chaos polityczny i konflikty wokół samej jednostki.

Znajdziemy oczywiście to, z czym większość laików kojarzy selekcję do jednostek specjalnych, czyli krew, pot i łzy. Zarówno na ekstremalnej rekrutacji w dzikich ostępach Bieszczad, jak i później podczas szkolenia. W końcu GROM to jednostka, w której „selekcja nigdy się nie kończy”. A poza tym „szkól się tak, jak będziesz walczyć”.

Nie przeczytamy w tej książce opisów misji ani szczegółów dotyczących taktyki. Nie wszystko można ujawniać. Jednak dla miłośników wojskowości, a zwłaszcza tematów związanych z jednostkami specjalnymi książka Navala będzie świetną lekturą.

Recenzja napisana dla LubimyCzytac.pl

 

Naval - Ostatnich gryzą psy
Wydawnictwo Bellona 2017
266 stron

 

ZOBACZ TEŻ:

Sławomir Petelicki – GROM. Siła i honor

David Reid - Najdłuższy tydzień

Chris Kyle - Cel snajpera. Opowieść najbardziej niebezpiecznego snajpera w dziejach amerykańskiej armii

 
poniedziałek, 03 kwietnia 2017, zpierwszejpolki

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu: