Blog > Komentarze do wpisu

Anne Bishop - Sebastian

Anne Bishop znana jest w naszym kraju ze świetnie przyjętego przez czytelników cyklu „Czarne Kamienie”. Wśród innych pozycji gatunku wyróżnia się on niezwykle oryginalnym światem, w którym osadzona jest akcja, nietuzinkowymi bohaterami i oryginalnym podejściem do relacji między kobietami i mężczyznami.


„Sebastian” to powieść, która otwiera nowy cykl książkowy zatytułowany „Efemera”. Tytułowa Efemera to kolejna z ciekawych i oryginalnych krain zrodzonych w wyobraźni Anne Bishop. Świat ten rozbity jest na wiele niezależnych od siebie miejsc, zwanych krajobrazami. Opieką nad nimi zajmują się specjalnie przeszkolone kobiety – krajobrazczynie. Przemieszczanie się między krajobrazami możliwe jest jedynie dzięki mostom – magicznym konstrukcjom, które mogą wznosić jedynie wyszkoleni do tego mężczyźni. Część mostów prowadzi zawsze w to samo miejsce (odległość geograficzna nie ma znaczenia), ale przy użyciu niektórych trafia się w miejsce, którego pragnie serce podróżującego. Serce, a nie umysł. Dlatego korzystanie z mostów może być wyjątkowo niebezpieczne dla tych, o nieczystym sercu.
Tytułowy bohater to półkrwi inkub, czyli demon uwodzący kobiety. Jego kuzynka, Glorianna Belladonna, jest krajobrazczynią o mocy tak wielkiej, że inne krajobrazczynie i pełniący funkcję sędziów czarodzieje pragną ją zabić. Sebastian żyje w Gnieździe Rozpusty, krajobrazie stworzonym przez jego kuzynkę, w którym panuje wieczna noc. Trafiają tam ludzie z całej Efemery, którzy pragną pić, uprawiać hazard i wyuzdany seks. Jednak gdy z więzienia ucieka potwór - Zjadacz Świata, Sebastian będzie musiał stanąć do walki w obronie Gniazda Rozpusty, a jego nieoczekiwaną sojuszniczką stanie się Lynnea – kobieta, która czerwieni się na samą myśl o „tych sprawach”.

W „Sebastianie” Anne Bishop testuje nowy świat, ale nie nowy styl. Jej sposób pisania sprawia, że „Efemera” staje się w pewien sposób przedłużeniem świata „Czarnych Kamieni”. Tutaj też panuje spora swoboda seksualna, ale niemniej ważne są uczucia. W bohaterach nowej powieści uważny czytelnik dostrzeże cechy Janelle, Deamona, Lucivara, Marion i innych bohaterów „Czarnych Kamieni”, jednak w zupełnie nowych, często zaskakujących kombinacjach. W nowym cyklu Bishop mocniej wchodzi w świat marzeń. W Efemerze marzenia i pragnienia kształtują rzeczywistość, nie tylko w przenośni, ale jak najbardziej dosłownie. Do Gniazda Rozpusty trafiają głównie ludzie i demony, w których sercu mieszkają mroczne i niegrzeczne pragnienia, ale czy oznacza to, że są źli? A może mrok jest czymś niezbędnym dla światłości?

„Sebastian” to rozpoczęcie nowego cyklu. W związku z tym nie dziwi, że znacznie więcej wątków zostało rozpoczętych niż zakończonych. Nie znamy rozwiązania wielu tajemnic, a niektórzy bohaterowie dopiero zaczynają odkrywać swoją tożsamość.
Nową książką będą zachwyceni fani Anne Bishop. Odnajdą tu wszystkie te elementy, za które pokochali „Czarne Kamienie”, choć w zupełnie nowych konfiguracjach, złożonych tak zgrabnie, że całość łyka się jednym tchem. Czasami to wszystko wydaje się zbyt znajome, brakuje czegoś zupełnie nowego, jakiegoś powiewu świeżości, ale szybko rozwijająca się akcja pomaga łatwo zapomnieć o ewentualnych niewielkich mankamentach.
Zawiodą się natomiast ci, którzy po książkę sięgną skuszeni informacjami o erotyce i „mrocznych uciechach”. Jasne, Gniazdo Rozpusty jest bezpruderyjne, ale tak naprawdę „Sebastian” nie koncentruje się na seksie, a raczej na uczuciach. A „mroczne uciechy” okazują się wcale nie takie mroczne. A może to ja jestem tak zepsuty wszechobecnym w popkulturze seksem?

Recenzja pochodzi z portalu LubimyCzytac.pl

 

ZOBACZ TEŻ:

Anne Bishop - Świt Zmierzchu (Czarne Kamienie, tom 9.)

Anne Bishop – Pani Shaladoru (Czarne Kamienie)

Krwawe kamienie, czyli "Serce Kaeleer" Anne Bishop

wtorek, 07 sierpnia 2012, zpierwszejpolki

Blog został przeniesiony na adres http://zpierwszejpolki.pl Serdecznie zapraszam!

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu: